Zimowe Pragnienia
22 marca, 2026W płomykach wiosny
Ogrzewają się nasze pragnienia
Coraz śmielsze
Odważniejsze
Nie pytają o nic
Tylko wyciągają ręce
Tak zmęczone szarością,
Samotnością
Zima jest po to
By się nie spalić
By się ocalić
Zima jest po to
By na nowo, tak ładnie
Powrócić do pragnień
W kryjówkach okien
Kiełkują ogrody marzeń
Bezbolesne
I bezkresne
A szczęście tylko czeka
Na jaskrawość dnia
By zakwitnąć
I zniknąć
Zima jest po to
By się nie spalić
By się ocalić
Zima jest po to
By na nowo tak ładnie
Powrócić do pragnień

Jacek Raputa
pochodzę z Liszek pod Krakowem a Londyńczykiem jestem od kilkunastu lat. Jestem też mężem, ojcem, muzykiem, poetą i budowlańcem. Lubię naturę i dobrą literaturę. A w piosenkach które tworzę łącze to co kocham najbardziej czyli muzykę i słowa. Dzięki muzyce emocje przenoszą nas w inne wymiary a dzięki słowom rozwijamy się i wzrastamy.

