Pogubieni
6 marca, 2026Topniejące oczy
I tylko ślady ust
Wyczerpana obecność
Ledwo odczuwalny ruch
l cisza zagłuszajaca burze
Mechaniczna, metodyczna jak rutyna
Ciało puste i smutny śmiech
I ból który w sercu ciągle trzymam
Byliśmy nieostrożni
Przegapiliśmy lodową górę
Kiedy płynęliśmy po gorącym niebie
Byliśmy zapatrzeni w gwiazdy
Oślepieni blaskiem
Dlatego pogubiliśmy siebie
Wiersz zilustrowany obrazem Bożeny Krasowskiej

Jacek Raputa
pochodzę z Liszek pod Krakowem a Londyńczykiem jestem od kilkunastu lat. Jestem też mężem, ojcem, muzykiem, poetą i budowlańcem. Lubię naturę i dobrą literaturę. A w piosenkach które tworzę łącze to co kocham najbardziej czyli muzykę i słowa. Dzięki muzyce emocje przenoszą nas w inne wymiary a dzięki słowom rozwijamy się i wzrastamy.

